Serwery wiaderko.com Zwiń / Rozwiń kategorię

HashJama [TP] 193.33.176.148:27015 | tp.wiaderko.com status serwera HashJama [TP] połącz

HashJama CS:GO [DM] 193.33.176.53:27015 | dm.wiaderko.com status serwera HashJama CS:GO [DM] połącz

HashJama CS:GO [FFA] 193.33.176.15:27015 | ffa.wiaderko.com status serwera HashJama CS:GO FFA [FFA] połącz

HashJama [TeamSpeak 3] 62.210.99.220:9987 | ts.wiaderko.com status serwera HashJama [TP ELITE] 62.210.99.220:27015 połącz

SPONSOR:
pukawka.pl

Nabór na JUNIOR ADMINA forum - Więcej informacji > Klik <
Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Banned Awatar nie mam bana
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    632
    Thanks
    5
    Thanked 46 Times in 37 Posts

    Domyślnie Kliczko pokonał pyskacza! Haye przegrywa walkę dekady!

    Od wycofania się na tydzień przed walką, przez kilka lat prowokacji: koszulek z odciętymi głowami, gier w których nokautuje swoich ukraińskich rywali, słowne dogryzanie, odmawianie podawania ręki, potem nieustępliwy wzrok na ważeniu w tle prowokujące szepty, aż po kilkunastominutowe spóźnienie na własną walkę, David Haye udanie budował napięcie na dzisiejszy wieczór.

    Atmosfera była więc gorąca i udzielała się szeroko , nawet na Polskich forach niektórzy fani odliczali wręcz minuty do tego starcia. W samym Hamburgu, David z wielkimi trudnościami przedzierał się przez własnych kibiców do ringu, jego ochroniarze zaczeli wręcz traktować rozemocjonowanych Brytyjczyków jak materiałowe kukły, kiedy z braku barierek zmuszeni byli własnoręcznie "wykopać" korytarz dla swojego pracodawcy.

    Po tylu prowokacyjnych zabiegach, pełna kompromitacja Davida na ringu wydawała się być najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. W końcu wielkim faworytem by Władimir Kliczko, i to faworytem do wygranej przez nokaut, a pożałować losu komuś kto przez kilka lat opowiada jak urwie głowę swojemu przeciwnikowi, po to żeby ostatecznie samemu skończyć z "urwaną głową" na macie ringu.

    Na szczęście dla Davida najbardziej prawdopodobny scenariusz się nie sprawdził, można powiedzieć więcej, to była wręcz noc niespodzianek.

    Pierwszą z nich jest fakt, że walka w ogóle potrwała pełne 12 rund. Kiedy weźmie się pod uwagę oczywiste "puncherskie" właściwości obu pięściarzy, to że David nie grzeszył nadzwyczajną kondycją w wadze ciężkiej, ich nie najlepszej jakości szczęki, jak również fakt, że obaj od początku zapowiadali brutalny nokaut na swoim przeciwniku, taka sytuacja nie wydawała się tą z kategorii najbardziej przewidywalnych.

    Drugą niespodzianką był sam przebieg pojedynku, o czym teraz więcej.

    Po pierwsze, walka pomimo bardzo rozległej punktacji, (zapewne do obrony) ale jednak nie odzwierciedlającej tego co działo się na ringu, była zaskakująco wyrównana. Haye wszedł w pojedynek bez kompleksów, starając się na początku zaskoczyć Władimira szybkim lewym sierpowym z doskoku. Kliczko w swoim stylu rozkręcał się dosyć powoli, mierząc lewym prostym, aczkolwiek przez dobry balans Brytyjczyka zadawał jeszcze mniej lewych niż zazwyczaj. Nadzwyczaj dobry w tym pojedynku balans był tutaj kluczowym atutem Haye'a. Po pierwsze, co oczywiste pozwalał unikać mu większości ciosów Władimira, jego jab-maszynka ani na moment nie zaskoczyła tutaj na zwyczajową częstotliwość. Po drugie co też naturalne, stwarzał dla Haye dogodne momenty do kontrowania ciosami doskokowymi.

    Po trzecie, co również bardzo ważne, balans pozwalał Haye'owi na ograniczenie pracy nóg. Nie musiał tutaj uciekać jak z Valuevem, co na dłuższą mete byłoby potwornie męczące i zapewne nie skuteczne, a pozwalał mu za to na dłuższymi momentami stacjonranrą walkę, przez co kondycyjnie zniósł ten pojedynek bardzo dobrze.

    Tak więc Haye balansował unikając większości ciosów, sam od czasu do czasu wyprowadzając kombinacje lewy-prawy, sam mocny prawy prosty, ewentualnie sierpowy, lub swój jab. Kliczko jako strona atakująca zadawał w swoim stylu dużo lewych prostych, i to one mimo, że nie wchodziły tak regularnie jakby sobie tego życzył, wygrały dla niego pojedynek. Trafił też kilka razy bardzo mocno prawym, jednak Haye amortyzując te uderzenia odchyleniami, znosił je zaskakująco dobrze. W ogóle obaj swoje ciosy wytrzymywali przyzwoicie, pomimo przyjęcia na szczękę kilku soczystych uderzeń, żaden z nich nie był ani razu poważnie zamroczony. A przecież przed walką wiele było głosów, stwierdzającyh, ze tutaj najpewniej wygra ten, kto po prostu "pierwszy czysto trafi".

    Kolejna niespodzianka wynika z poprzedniej, pojedynek może nie był bardzo emocjonujący, dramaturgiczny, pełen zwrotów akcji. A jednak napewno był ciekawy, obfitujący w gorętsze momenty i prowadzony w dosyć dobrym tempie. Co przecież dla dłuższych stażem fanów tej dyscypliny nie było takie oczywiste, spodziewano się raczej szybkiego nokautu jednej ze stron, bądź nudnej, dominującej, chciałoby się powiedzieć "zwyczajowej" walki kliczki.

    Sędziowie po dwunastu rundach punktowali: 118-108, 117-109, 116-110 dla zwycięskiego, od dzisiaj dzierżącego równiez pas Wba, Władimira Kliczki.

    Obaj zawodnicy zostali przez sędziego ukarani odjęciem punktu, Ukrainiec za wieszanie się na rywalu w rundzie 7. Anglika arbiter wyliczył w rundzie 11, jednak żadnego knockdownu tam nie było, po prostu Haye regularnie upadał po jakimkolwiek kontakcie z rywalem, co w końcu na tyle sfrustrowało Genaro Rodrigueza, że zdecydował się go liczyć.

    Tak więc z jednej strony zwycięski Włądimir Kliczko, z drugiej przegrany Haye, któremu pomimo porażki, udało się dzięki swojej walecznej postawie wyjść z całej tej medialno-sportowej zawieruchy z twarzą.

    boxing.pl
    Emocje były, ale sama walka dość nudna, tylko kilka rund było naprawdę ciekawych a reszta to wyczekiwanie. Haye pompował emocje do ostatniej sekundy, balon jednak pękł z pierwszym gongiem. Nie miał specjalnego pomysłu na walkę i unikał jej. Tak naprawdę okazał się kolejnym przeciwnikiem braci, który chciał tylko wypłaty. Tutaj nie wygrały warunki, Haye przegrał brakiem jaj. Przez pierwsze rundy uniki, to dawało mu szanse na stwarzanie lepszego wizerunku, gdy zbliżał się półmetek pojedynku to Haye już powoli słabł i nie bazował tak na refleksie a Władimir częściej trafiał. Co mnie zaciekawiło, bardziej walki chciał Władimir niż Haye, to on częściej skracał dystans, to on wywierał presje. Haye poza sporadycznymi cepami + ciosami na korpus nie miał w ogóle pomysłu na tą walkę.

    W okolicach 9 rundy było już pewne, że Haye nie wygra tego na pkt, mógł jedynie liczyć na nokaut...I co zrobił ? Cofnął się do jeszcze większej defensywy i pozwolił Władimirowi na trafianie prostymi. Kompletnie tego nie rozumiem, nawet w ostatnich dwóch rundach nie zmógł się do specjalnego ataku, a przecież było widać, że ma szanse na dosięgnięcie szczęki Kliczki, tak się obawiał kontry ? Jakieś nieporozumienie...Jedyną taktyką Haye'a było chyba jedynie liczenie na dyskwalifikację Ukraińca za ściąganie głowy i wg mnie liczenie było jak najbardziej słuszne - nie po ciosie, ale należało się za wymuszanie. Władimir też nie był bez winy, popełniał przez całą walkę kilka błędów. Rzucał mi się w oczy fakt, że gdy miał Haye'a przy linach to nie próbował rzucić zdecydowaną kombinacją lewy-prawy, to mogła być recepta na znokautowanie Haye'a, właśnie jedna taka kombinacja ładnie wyszła i trafił mocnym prawym... Również lewe proste mogły być bardziej zdecydowane, miał go rozbijać a go oszczędzał... Władimir w dodatku nie był specjalnie zadowolony, mam wrażenie, że liczył na coś więcej. Może chciał pokazać większe emocje, więcej walki. Cały świat oglądał tą walkę i zdecydowana większość fanów boksu zarzuca nudny styl. A w tej walce w dodatku to Haye był ciekawostką, bo a to robił ładne uniki, a to jak rzucił cepem to wrzawa na stadionie...

    Nie da się ukryć, że teraz czołówka HW ogranicza się do 3 zawodników - Mistrzów świata i Tomasza Adamka. Wiedziałem, że Haye po prostu odpuści. Zostaje Adamek, u którego mamy pewność, że będzie walczył do ostatniej sekundy a to zwiastuje nam wielkie emocje i szanse na zdetronizowanie obecnej hegemonii braci Kliczków. Należy również przyznać rację Adamkowi, że kolejny rywal tak naprawdę przegrał już w szatni. Bo Haye nie pokazał w tej walce nic czym mógłby zdobyć wielki szacunek. Były jedynie kontrowersje i pajacowanie. Gdy oglądałem tą walkę, to na myśl przychodziła niesławna konfrontacja Diablo-Palacios. Haye podobnie jak Diablo ograniczał się do ucieczki, Palacios podobnie jak Kliczko również nie robił zbyt wiele. Inna sprawa, że tam była wiocha a tutaj emocje i liczenie do ostatniej sekundy na to, że coś wielkiego się wydarzy.

    Teraz pozostaje nam czekać do 10 września. Nie wiem czy wygra Góral, wiem, że z pewnością nie odpuści i będzie walczył do upadłego a to oznacza dobre widowisko i świetną rywalizację (jak to zwykle bywa w przypadku Adamka).

  2. #2
    el Wymiataczos Awatar raszbu
    Dołączył
    Nov 2009
    Wiek
    29
    Posty
    541
    Thanks
    63
    Thanked 30 Times in 27 Posts

    Domyślnie Odp: Kliczko pokonał pyskacza! Haye przegrywa walkę dekady!

    Walka troszkę nudnawa ale znając braci Kliczko nie można się było spodziewać czegoś innego. Niestety Haye okazał się tylko człowiekiem który potrafi dużo mówić i świetnie unikać ciosów dzięki swojej szybkości.




  3. #3
    el Wymiataczos Awatar bazzach
    Dołączył
    Jul 2008
    Posty
    507
    Thanks
    17
    Thanked 17 Times in 16 Posts

    Domyślnie Odp: Kliczko pokonał pyskacza! Haye przegrywa walkę dekady!

    e tam taka walka dekady jak z tuska dobry polityk...
    HETSZOTEJSZYN

  4. #4
    Lamka Awatar Igor98
    Dołączył
    Jul 2011
    Wiek
    21
    Posty
    15
    Thanks
    0
    Thanked 0 Times in 0 Posts

    Domyślnie Odp: Kliczko pokonał pyskacza! Haye przegrywa walkę dekady!

    Ale obaj pokazali co umieją

  5. #5
    młodszy pro Awatar ElektrycznyOrzel
    Dołączył
    Jan 2009
    Posty
    2,244
    Thanks
    38
    Thanked 152 Times in 122 Posts

    Domyślnie Odp: Kliczko pokonał pyskacza! Haye przegrywa walkę dekady!

    Przykro się na ten temat rozpisywać, po takim czasie nie warto.
    Bawiły mnie osoby, które wierzyły, że Haye coś pokaże.
    Hidden Content

    Na Forum Wiaderko w ramach wdzięczności obdarowujemy użytkownika właśnie gibonem.

Podobne wątki

  1. Taktyka na walkę Tomasz Adamek vs Vitali Kliczko
    By raszbu in forum filmiki, kabarety, mp3
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-04-2011, 15:20
  2. Walka KLICZKO - HAYE praktycznie pewna
    By nie mam bana in forum Sporty Walki
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 08-02-2011, 18:59
  3. Nowe pomysły władz na walkę z dopalaczami
    By bakul. <3 in forum Wolne media
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 01-11-2010, 07:17
  4. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-09-2010, 16:12
  5. Polska przegrywa z Kamerunem
    By PyrTeeK in forum Piłka nożna
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 13-08-2010, 16:23
  6. Walka o mistrzostwo trwa - Wisla przegrywa
    By ~ghana. in forum Piłka nożna
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 30-04-2010, 23:03
  7. PlusLiga: Resovia pokonała Skrę!
    By raszbu in forum Siatkówka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-04-2010, 01:58
  8. PL: Chelsea przegrywa z Tottenhamem
    By nie mam bana in forum Piłka nożna
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-04-2010, 13:08
  9. PL: Arsenal przegrywa z Tottenhamem
    By nie mam bana in forum Piłka nożna
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-04-2010, 12:57

Odwiedzający poszukiwali:

Nikt jeszcze nie odwiedził tej strony poprzez wyszukiwarki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •