[SIZE="5"]Czy Nokia zostanie w żółtej koszulce lidera?[/SIZE]


Swoje udziały w światowym rynku sprzedaży telefonów komórkowych traci Nokia, Motorola i Sony Ericcson. Najwięcej zyskuje Samsung i LG. Nie bez znaczenia jest też wzrastająca sprzedaż Apple'a i BlackBerry. Tak przynajmniej wynika z raportu analitycznej spółki Gartner.

Dla oglądającego światowe statystyki Polaka sytuacja wydać się może dziwna. Wiadomo, że w naszym kraju najlepiej sprzedaje się Nokia. I chociaż tak szczegółowych danych jak o rynkach światowych w Polsce się nie podaje, to z wielu danych sądzić można, że na drugim miejscu znajduje się Samsung, potem Sony Ericsson i LG. Motorola, HTC, Apple czy BlackBerry choć sprzedają swoje słuchawki to z punktu widzenia całego rynku nie są poważnymi graczami.

Wielkość sprzedaży telefonów komórkowych na świecie

Firma Wielkość sprzedaży w 2009 r. (mln sztuk) Udział % w rynku w 2009 r. Wielkość sprzedaży w 2008 r. (mln sztuk) Udział % w rynku 2008 r.
Nokia 440 881,6 36,4 472 314,9 38,6
Samsung 235 772,0 19,5 199 324,3 16,3
LG 122 055,3 10,1 102 789,1 8,4
Motorola 58 475,2 4,8 106 522,4 8,7
Sony Ericsson 54 873,4 4,5 93 106,1 7,6
Inne 299 179,2 24,7 248 196,1 20,3




Brak Apple w statystykach ilościowych wynika przede wszystkim z faktu, że produkty tej firmy są drogie. Nie ma więc mowy sprzedaży masowej. Choć kto wie, co będzie się działo pod koniec roku, gdyż wedle internetowych przecieków po wakacjach możemy na półkach zobaczyć tańszą wersję iPhone'a... Ale to na razie plotki.

Wracajmy jednak do Polski. U nas od lat największym sprzedawcą komórek jest Nokia. Bywały takie okresy, że co druga słuchawka obecna w naszych kieszeniach była sygnowana logiem tej firmy. Wydaje się jednak, że taka sytuacja się nie powtórzy. A głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest... sama Nokia.

Przez kilka lat menedżerom z Finlandii zdawało się, że to oni kształtują rynek. Konsekwentnie więc nie wprowadzali telefonów z klapką wtedy, gdy one się bardzo dobrze sprzedawały. Choć zaoferowali wyświetlacze dotykowe to nad tym projektem szybko zaniechali prac. Również menu w Nokii przez lata nie zmieniło się wiele. W porównaniu z produktami na przykład Apple, z punktu widzenia użytkownika, dziś jest ono mało funkcjonalne.

- W 2010 roku postaramy się zająć pierwsze miejsce w ilości sprzedanych telefonów - zapowiada Wojciech Wasilewski, dyrektor Samsunga w Polsce. Tym słowom można wierzyć, bo kiedy przed czterema laty obiecał, że wyprzedzi Sony Ericssona, mocno wówczas plasującego się na drugiej pozycji, koledzy z branży pukali się w czoło.

A Samsung swoje argumenty ma. Sprzyja mu szerokie portfolio telefonów w których roi się od nowinek technicznych. W kilku krajach europejskich firma ta jest już głównym dostawcą sprzętu. Czy u nas tak będzie? W dużej mierze zależy od sukcesu platformy bada, która jeszcze w tym półroczu powinna pojawić się na rynku. Na razie to co mogliśmy zobaczyć na Mobile Word Congress w Barcelonie nie wygląda obiecująco.

Nokia nie zamierza się łatwo poddać. Piotr Bubak, szef marketingu Nokii w Polsce, twierdzi że koncern ma swoja strategię, która nie pozwoli konkurencji wychylić się przed szereg. Warto jednak wspomnieć, że ta sama strategia doprowadziła do tego, że na amerykańskimi rynku Nokia jest malutkim sprzedawcą, a jeden z największych amerykańskich operatorów nie ma w swojej ofercie ani jednej Nokii.

Ciekawie też zapowiada się walka o ostatnie miejsce na podium. Na razie zajmuje je Sony Ericsson.

- Ale jego dni są już policzone - twierdzi Grzegorz Kania, dyrektor marketingu w polskim oddziale LG, zapowiadając swoje plany. Patrząc na tabelę sprzedaży na świecie wydawać się może, że nie powinno być z tym wiele problemów. Nie zapominajmy jednak o naszych, polskich przyzwyczajeniach.

W kreowaniu opinii na temat poszczególnych marek jesteśmy konserwatywni. Do dziś pamiętamy, że na początku stulecia Samsung sprzedawał swoje telefony z dwoma bateriami. I choć dziś jego produkty świetnie radzą sobie z zarządzaniem energią to nadal bardzo często spotykamy się ze stwierdzeniem, że modele z tej firmy mają kiepskie baterie. Podobnie oceniamy wyroby LG. Faktem jest, że jeszcze kilka lat temu ta firma była głównym dostawcą telefonów tanich, z niższej półki. Ale to się zmieniło.

Obecna pozycja rynkowa LG wskazuje na to, że to ta firma jest głównym beneficjentem po Motoroli. Ta ostatnia jednak nie zamierza już dalej odpuszczać. Na naszym rynku już pojawił się model Milestone. Lada moment zobaczymy kolejny produkt o nazwie Quench. Oba, przynajmniej w zamierzeniach producenta, pozwolą firmie wrócić na dawne pozycje.

W spekulacjach na temat tego, która firma trafi na podium i na którą pozycję zamieszać mogą systemy operacyjne. Symbian, dziecko Nokii, już się wszystkim znudził. MeeGo nie jest jeszcze gotowe. Coraz częściej spotykamy słuchawki z Androidem. Na świecie system został przychylnie przyjęty, my patrzymy na niego jeszcze spode łba. Wzrasta jednak liczba produktów z Androidem, pojawiła się jego ulepszona wersja - jest więc szansa, że i w Polsce będziemy mówić o nim coraz cieplej.

Zatem obserwujmy. Czy Nokia zostanie w żółtej koszulce lidera? Co zrobi Samsung? Jak zaatakuje LG i czy Sony Ericsson się podda? Motorola czarnym koniem zawodów? Komu podskoczy Apple i HTC? Jak zamąci Android? Wszystko wskazuje na to, że przed nami pasjonujące rozgrywki.

Źródło: onet.pl