Inter Mediolan zdobył niezwykle ważne trzy punkty. Nerazzurri w starciu określanym mianem derby d’Italia pokonali Juventus Turyn 2:0, dzięki czemu pokazali, że nie zamierzają rezygnować z walki o Mistrzostwo Włoch.

Chociaż Bianconeri dość szybko mogli objąć prowadzenie za sprawą Alessandro Del Piero, to szybko inicjatywę przejęli gospodarze. Tego dnia jednak świetnie był dysponowany był Gianluigi Buffona, który w pierwszej odsłonie nie dał się zaskoczyć. Warto odnotować, że czerwoną kartkę zobaczył Mohamed Sissoko, przez co Juve kończyło pojedynek w dziesiątkę.

Druga odsłona to rozpaczliwa obrona w wykonaniu Juventusu, spora liczba okazji na zdobycie gola przez Inter i fantastyczna postawa Buffona. Na kwadrans przed końcem jednak dał znać o sobie Brazylijczyk Maicon, który fantastycznym strzałem pokonał golkipera gości. Chociaż ekipa ze stolicy Piemontu starała się doprowadzić do wyrównania, to tak na dobrą sprawę nie potrafiła zagrozić Julio Cesarowi. Po jednej z akcji za to zawodnicy Jose Mourinho potrafili ustalić wynik pojedynku na 2:0, a konkretnie uczynił to Samuel Eto’o.

Obecnie z 70 punktami na koncie czarno-niebiescy przewodzą stawce. Bianconeri mają 51 oczek i są szóści.

Inter Mediolan - Juventus Turyn 2:0 (0:0)
1:0 - Maicon 75'
2:0 - Eto'o 90+2'

Składy:
Inter: Julio Cesar, Maicon, Lucio, Samuel, J. Zanetti, Cambiasso, Thiago Motta (46' Stankovic), Pandev (55' Balotelli), Sneijder (89' Muntari), Eto'o, Milito.
Juventus: Buffon, Zebina, Cannavaro, Chiellini, Grosso, Sissoko, Felipe Melo, Marchisio (76' Salihamidzic), Diego, Del Piero (42' Poulsen), Iaquinta (72' Amauri).

Żółte kartki: Samuel, Thiago Motta, Eto'o, Balotelli (Inter) oraz Iaquinta, Sissoko, Felipe Melo, Chiellini (Juventus).

Czerwona kartka: Sissoko 37' (Juventus).

Sędzia: Damato.

Widzów: 60000.

Zobacz jak Inter ograł Juventus - najciekawsze fragmenty spotkania:


____________________________________________________

Do głupiej czerwonej kartki dla Sissoko mecz był bardzo wyrównany z lekkim wskazaniem na Juve i każdy rezultat był możliwy. Inter wykorzystał przewagę liczebną i mogłoby być nawet więcej niż 2. Bramka Maicona cudna i chyba nikt nie ma wątpliwości czemu Dunga stawia właśnie na niego, bramka Eto'o do pustej bramki to "no comment." Bardzo dobre wejście Balotelliego i ta poprzeczka/spojenie. Mimo gry w osłabieniu była szansa na korzystny wynik, ale piłkarze "Starej Damy" niepotrzebnie się cofneli i oddali inicjatywę, a to, że bramka wpadnie było do przewidzenia. Ciekawi mnie jedna rzecz: co w tym zespole robi Diego ? Nic nie wnosi do gry Bianconerich, ale co się dziwić jak piłka plącze mu się pod nogami, głupie straty i to wożenie się z futbolówką. Jak on dalej ma być głównym kreatorem gry Juventusu to widzę ciemność...